Forum Forum miłośników morza i podróży Strona Główna Forum miłośników morza i podróży
Dyskusje poświęcone naszemu wybrzeżu i podróżom w inne zakątki kraju oraz Europy, jak również przyjacielskim dyskusjom na każdy temat
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Poglądy własne na tematy różne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum miłośników morza i podróży Strona Główna -> Forum miłośników morza i podróży
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysztof




Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 7697
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 0:36, 04 Lip 2017    Temat postu: Poglądy własne na tematy różne

Otwieram nowy temat, który będzie traktował o własnych poglądach na różne ważne i istotne sprawy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysztof




Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 7697
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 0:37, 04 Lip 2017    Temat postu:

PROBLEMY FUNDAMENTALNE METAFIZYKI
Już w starożytności greccy filozofowie jak np. Arystoteles dali fundamenty pod Metafizykę, gdyż zwykłe nauki fizyczne nigdy nie będą mogły dać odpowiedzi na pytania o sens i istotę rzeczywistości, dlaczego istnieje zło i śmierć.
W starożytności wszędzie były popularne mity, polegające na tym w przybliżeniu, że świat fizyczny jest częścią jakiegoś bóstwa. A jeśli tak, to nie rozwijały się żadne nauki, no bo bóstwa nie należy badać. Tylko w Grecji zaczęła rozwijać się filozofia, a później również metafizyka, bo tam wprawdzie wierzono w wielobóstwo, ale nie uważano jak w Oriencie, że świat jest częścią bóstwa.
Jednak prawdziwe odpowiedzi na istotę rzeczywistości daje nam Ojawienie Boże, zawarte w Biblii i później szczególnie w Nowym Testamencie. Bez Objawienia nie można pojąć całej rzeczywistości. To z Biblii dowiadujemy się, że całą rzeczywistość widzialną i niewidzialną stworzył Bóg, poprzez Swój stwórczy akt Woli: Niech się stanie... Nikt oprócz Pana Boga nie posiada mocy stwórczej. Wszystko poza Nim jest Jego stworzeniem. On sam tylko istnieje odwiecznie, czyli nie posiada ani początku ani końca. Nam trudno to sobie wyobrazić, choć posiadamy co prawda początek, ale nie mamy końca. I jesteśmy sami dla siebie wielką tajemnicą, a cóż dopiero Bóg. I tylko nasza wiara katolicka i w pewnym stopniu prawosławna posiada wiedzę o Jedynym Bogu w Trójcy Świętej. Protestanci są bliżej herezji niż prawdziwej wiary, ale o tym potem. Inne wyznania albo wierzą w jednego boga, jednoosobowego, albo w wielobóstwo, jak np. Hindusi. A co to oznacza, że Bóg jest w Trójcy Świętej Jedyny. Bóg Ojciec poznając swoją nieskończoną naturę rodzi w wieczności Swojego Syna, drugą Osobę Trójcy Świętej, a między Nimi ta Miłość Osobowa to Duch Święty. A więc są trzy Osoby i trzy relacje pomiędzy Nimi. Zauważmy, że tylko dla trzech osób mogą zachodzić równocześnie trzy relacje. Dla dwóch osób jest jedna relacja, dla czterech osób jest sześć relacji, itd. Tylko dla trzech, zachodzi równość osób i relacji. Wszyscy bogowie innych religii są albo samotnymi osobami, albo jest ich wielu, co przeczy pojęciu bóstwa, które powinno być nieograniczone. Tylko Bóg w naszej religii trwa w wiecznej relacji trójosobowej. I tylko taki Bóg pragnie podzielić się Swoim szczęściem z bytami stworzonymi, które powołuje do istnienia, mocą Swej woli. Najpierw stwarza istoty niewidzialne, czyli Aniołów. Oni zostają stworzeni wszyscy od razu, każdy inny od drugiego, każdy z innym zadaniem do wykonania. A są ich niezliczone miliardy. I każdy inny, każdy ma swoje imię. Ponieważ Bóg wraz ze stworzeniem daje każdemu wolność i możliwość wyboru, i to w całym zakresie, aż do negacji samego Stwórcy, więc wszystkie duchy niebieskie zostały poddane próbie. Czy chcą służyć swojemu Stwórcy, czy też nie.
Dzieje się tak dlatego, że Stwórca nie chce mieć niewolników u Siebie, i każdy musi Jego wybrać osobiście, gdyż inaczej nie byłby szczęśliwy, jako przymuszony. Wszyscy Aniołowie wyrazili swoją wolę. Większość wybrała Boga i życie z Nim, ale niestety część odrzuciła Boga, i jako duchy nieczyste, które utraciły bezpowrotnie świętość została strącona z nieba. Niemożliwością jest odrzucenie Boga i bycie szczęśliwym. Niektórzy mistycy uważają, że treścią tej próby była pokora, której przeciwnością jest pycha. Pan Bóg miał im przedstawić wizję, że stworzy inne istoty duchowo-cielesne, czyli ludzi. A Druga Osoba Trójcy przyjmie naturę człowieka, i oni muszą temu Chrystusowi być poddani, mało tego Matka Chrystusa, już tylko człowiek będzie w przyszłości ich Królową. Takiej wizji część aniołów pod wodzą Lucyfera, anioła światłości nie mogła znieść. Zgrzeszyli pychą, i odtąd zaczęła się równia pochyła. Zaczęli tracić swój blask, pochodzący od stwórcy i zostali czarni. Rozgorzała walka na niebie, i wódz Aniołów Święty Michał pokonał Smoka Ognistego i jego ciemne wojsko, i zostali strąceni z nieba.
Ponieważ oni wybrali raz na całą wieczność, więc nie mogą już powrócić do swojego pierwotnego stanu. Taka jest natura anielska.
Jak wiemy Bóg stwarzał świat widzialny, na końcu człowieka, ku radości aniołów w niebie.
Para pierwszych ludzi osadzona w raju, nie wytrwała długo w świętości. Nie potrafili cieszyć się swoim szczęściem, tylko ulegli pokusie diabła, który w Biblii jest przedstawiony w postaci węża – kusiciela. Diabeł wybrał Ewę do swojej manipulacji. Mieli oni tylko jeden zakaz, aby nie spozywać z drzewa poznania dobra i zła. Stwórca chciał ich ochronić przed kosekwencjami poznania zła, które zawsze są niszczące. Lepiej nie znać zła i być czystym, niż je poznać, i jemu ulec. Zło niestety ma naturę uwodzącą, z reguły przedstawia się jako dobro, ale ma tendencję rozwojową i niszczącą. Ewa dała się wciągnąć w dialog ze złym duchem, i w ten sposób stanęła na pozycji przegranej, bo zły jest nieporównywalnie inteligentniejszy od człowieka. Człowiek sam nigdy z nim nie wygra, jeśli nie odwoła się do Mocy Bożej. Pierwsi nasi rodzice niestety wybrali grzech, czyli posłuchali odwiecznej pokusy szatana: będziecie jako bogowie. Więc nagle zrozumieli że są nadzy, i wzajemnie zaczęli się wstydzić siebie. Przedtem w świętości tego w ogóle nie widzieli, i nie przychodziło im to do głowy. Teraz w grzechu nastąpiły konsekwencje, widzą siebie zupełnie inaczej. Wstydzą się, drżą ze strachu, kryją się w krzakach przed Bogiem. Po tym wszystkim Stwórca wydaje wyrok. Muszą opuścić Eden, miejsce szczęśliwości ziemskiej, gdzie praca była przyjemnością, i zmierzyć się z przyrodą, która skażona ich grzechem, będzie stawiać im opór. Praca będzie ciężka, rodzić w bólach, i w końcu będą musieli umrzeć, bo zapłatą za grzech jest śmierć, jak zresztą słyszeli to w raju. Konsekwencje tego pierwszego grzechu, pierworodnego były i są straszne. Natura ludzka stała się podatna na zło, i bardziej ulega pokusie złego. Bo my wszyscy aż do końca świata musimy codziennie wybierać, albo Boga i Jego prawo, albo zło, uleganie pokusom, nałogom, niewoli grzechu.
Trzeciej drogi nie ma. Albo ciągłe nawracanie się i życie w przyjaźni z Bogiem, albo niewolnictwo grzechu, nałogów i w konsekwencji kajdany diabła. A finał takich wyborów jest „kosmiczny” albo wieczne szczęście w niebie, życie życiem bożym z Bogiem, albo jezioro ogniste, czyli piekło, gdzie przez całą wieczność demony, jako najgorsi kaci, z przyjemnością będą znęcać się nad ludźmi, którzy się tam znajdą. Niektórym osobom wydaje się to nierealne, ale musimy pamiętać, że Matka Boża podczas objawień fatimskich, pokazał im 13 lipca 1917r. wizję piekła małym dzieciom, pastuszkom, poniżej 10 lat życia. I po co im pokazała. Nie po to aby ich przestraszyć, ale po to aby przestrzec ludzi, że piekło istnieje rzeczywiście i jest tam już mnóstwo potępionych, dla których nie ma już ratunku. Bo sami wybrali to piekło, odrzucając Boga. Jeżeli ktoś lekceważy sobie najpierw drobne grzechy i nie walczy z nimi, to one w końcu go zwyciężą i wytworzą niewolę grzechu, oraz nałogi, które będą uniemożliwiać powrót do normalności, czyli do stanu łaski, do świętości. Grzech uwodzi, zniewala i rozwija się, czyli popełnia się coraz cięższe grzechy. Taki człowiek, w końcu pokocha swój grzeszny stan, swój nałóg. I powie, że on bez tego nie może żyć, bo to mu odpowiada. Taki człowiek mówi, z czego będę się spowiadać, nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, więcej nie pamiętam. Najczęściej traci wiarę. Rozmawiałem z takimi, najczęściej tak odpowiadają, bo tak są zniewoleni grzechami. Ale taki stan może doprowadzić do śmierci wiecznej.
Są tacy, którzy nie wierzą w stworzenie przez Pana Boga, bo był wybuch, potem jakaś ewolucja, i wszystko samo się uformowało, jak teraz widać.
Sama tzw. darwinowska teoria ewolucji to jedna wielka bujda. Takie prymitywne myślenie musi zakładać atrybuty boskie materii, ale jak widzimy na własne oczy, materia nie jest boska. A jeżeli tak, tzn. że przez te 14 miliardów lat wtworzyło się tak bujne i różnorodne życie, w tylu postaciach, z roślinami, zwięrzętami, i wkońcu z człowiekiem. Nie może to być w żadnym przypadku dziełem chaosu, jakiegoś przypadku. Coraz częściej mówi się o tzw. inteligentnym projekcie. Poza tym jeszcze jedna ważna sprawa. Jak nastąpił wielki wybuch, to musiały już przed nim istnieć prawa fizyczne. Ktoś musiał bardzo inteligentny je nadać. Samo z niczego się nie bierze. W samej fizyce rządzą prawa logiczne i matematyczne. W zasadzie to jedna wielka informatyka. Jak można wierzyć w brednie, że wszystko samo powstało, ewulowało, zmieniało ewolucyjnie gatunki, aż w końcu powstał człowiek.
Jak to się dzieje, że jest to temat tabu dla wielu uczonych. Otóż dzieje się to tak dlatego, że większość tych rządzących jest upaprana w tzw. marksizm kulturowy. A ci są akurat ateistami i niewolnikami grzechu. Dlatego wolą nie zastanawiać się nad rzeczywistym stanem rzeczy, bo kochają już swoje zniewolenie. A jest niestety lewaków – marsistów większość. Stało się to po roku 1968, po tzw. rewolucji seksualnej na zachodzie. Wtedy to lewacy opanowali kulturę i naukę, i tworzą ciągle utopijne ideologie. Po co? Aby zniewolić narody, stworzyć jeden globalny kołchoz i mieć włądzę nad kasą i umysłami swoich niewolników. Ale to jest właśnie diabelski projekt, którzy oni posłusznie wykonują. Diabeł od początku atakował człowieka, bo Stwórca stworzył człowieka na swój obraz, z przeznaczeniem do życia z Nim w wieczności. A małżeństwo stanowi obraż Boży, jako wspólnota. Dlatego seksualność jest najbardziej atakowana przez złego, bo jest obrazem miłości. A on chce tą sferę splugawić. Dlatego wszystkie frywolne żarty i przekleństwa dotyczą i tykają sfery intymnej Walka o małżeństwo i rodzinę to podstawowa walka. Wszystkie reżymy i ideologie walczyły z małżeństwem i rodziną. W tej dziedzinie popełniany jest ogrom grzechów, od masturbacji do cudzołóstwa i rozwodów. A na zachodzie dochodzi jeszcze nachalne, na siłę demoralizowanie dieci i młodzieży ideologią Gender, która neguje naturę rzeczy, to co jest widoczne i namacalne. Tak można swoje zaslepienie ideologiczne wciskać na siłę innym, pod sankcjami karnymi. Należy być świadomym tych zagrożeń i zniszczeń.
Jesteśmy co prawda odkupieni przez Chrystusa i możemy korzystać z Jego sakramentów świętych, ale musimy sami wybierać i wierzyć mocno.
Kościół był od wieków atakowany przez różne herezje i Łódź Piotrowa zawsze płynie przez wzburzone morze, bo zły przecież nie śpi. Ale ratunek jest możliwy i realny. Jak czytamy w Ewangelii uczniowie Chrustusa chcieli przeprawić się łodzią przez jezioro Genezaret, ale burza im to uniemożliwiała, zalewała woda pokład. W końcu przestraszeni obudzili zmęczonego Chrystusa, który spał w łodzi, mówiąc: Panie, nic Cię nie obchodzi, że giniemy. Wtedy On powstał i jednym słowem uciszył burzę, tak że powstała głęboka cisza. Oni przerażeni tą sytuacją oniemieli, a Chrystus zarzucił im małą wiarę. Otóż w każdej stasznej na pozór sytuacji jest dobre wyjście. Należy mieć tylko silną wiarę.
Poprzez średniowiecze Kościół walczył z herezjami i je pokonywał. Ale w czasie tzw. Renesansu, najpierw doszło do tzw. humanizmu, czyli postawienie jakby na pierwszym miejscu człowieka, zamiast Boga, a potem w konsekwencji powstała herezja i rewolucja Lutra, Kalwina, Henryka VIII i innych. Te osoby nie będące teologami, głosili obłędne fałszywe teologie, nie mające z prawdziwym chrześcijaństem nic wspólnego. Luter studiował prawo i podczas tych stódiów pojedynkował się z kolegą. Pojedynki były w Niemczech zakazane pod karą śmierci. Uciekając przed odpowiedzialnością trafił do klasztoru Augustianów, czyli przez przypadek. Został w końcu tam księdzem, choć miał wielkie problemy z odprawieniem mszy świętej. Pod pretekstem błędów w kościele przybił na drzwiach te słynne 95 tez. Ale to był tylko niewinny początek, bo na pewno jakieś błędy zostały popełnione. Zbierano wówczas na budowę bazyliki w Rzymie, więc pewne urzędy kościelne kosztowały itp. Ale Luter przebudował gruntownie teologię. Zlikwidował sakramenty, oprócz Chrztu, kapłaństwo, zakony. Zniósł nierozelwalność małżeństwa, czyli wprowadził rozwody. Sam ożenił się z byłą zakonnicą. Ale stwierdził również, że człowiek nie ma wolnej woli, więc nie odpowiada za swoje czyny. Może robić co chce, ale i tak będzie zbawiony. A do tego namawiał książenta miemieckie i cesarza do wojny z papiestwem i kościołem. Zaczęła się wielka grabież Kościoła w Niemczech, Prusach, Szwajcarii, Anglii i częściowo w innych państwach. Kościół wszędzie prowadził swoje projekty miłosierdzia, a więc szkoły, przytułki, szpitale. Po tej krwawej rewolcie biedni już nie mieli w nikim oparcia. Protestanci twierdzili, że każdy ma taki los, na jaki zasłużył, i nie należy się nimi przejmować. A więc nastąpiła wielka grabież majątku kościelnego. Trwały wieloletnie krwawe wojny, niezwykle okrutne. To była pierwsza taka potworna rewolucja, potem przyszły następne, nie mniej okrutne i krwawe. W niebywały sposób walczono z wiarą katolicką. W Anglii podczas rządów Elżbiety I (córki drugiej żony Henryka VIII) był pełny zakaz liturgii katolickiej. Jeśli złapano księdza, to obdzierano go ze skóry, odcinano ręce, nogi i głowę. A kobietę, która np. Przechowywała szaty i naczynia liturgiczne miażdżono wrotami. Tak wyglądała ta rewolta i tak wyglądała tolerancja. Anglia to wielki zbójecki państwowy projekt na grabież obcego mienia. Podobnie w Niemczech to wyglądało. Wszystkie ideologie i rewolucje mają w protestantyźmie swoje źródło. Polecam film na kasetach: Luter i rewolucja protestancka. Otóż wszystkie rewolucje były wywołane przez ateistów, którzy nie mieli żadnego szacunku dla życia człowieka, więc oznaczali się nieludzkim okrucieństwem. Wiemy jak to wyglądalo, ludzi żywcem grillowano, robiony z nich mydło, rozpruwano im brzuchy, obcinano głowy, wieszano, gilotynowano, gazowano, palono żywcem. W najlepszym razie rozstrzeliwano. Ta cała historia ma związek z utratą Raju. Już pierwszy człowiek urodzony na ziemii, Kain zabija swojego brata Abla, tlko z powodu zazdrości. Jakże, więc należy sie pilnować, aby nie zginąć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krzysztof dnia Pią 4:21, 09 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum miłośników morza i podróży Strona Główna -> Forum miłośników morza i podróży Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin